Zamknąłem już wszystkie certyfikaty RCSCRAOPEN.
Teoretycznie mogą jeszcze dojść do 400-420zł, ale zysk który wypracowały jest już dla mnie satysfakcjonujący. Uzyskane środki zamrożę na lokacie na 1 m-c, gdyż w najbliższym czasie planuję gruntownie przeanalizować jak najwięcej rynków i wyciągnąć na ten temat wnioski, którymi się podzielę w ramach grupy zamkniętej.
Tak więc żadnych rewolucyjnych przetasowań w najbliższych tygodniach raczej nie będzie.
Zamykam połowę certyfikatów na spadek cen ropy – RCSCRAOPEN.
Trzymane były już kilka miesięcy i na każdym z nich jest już grubo ponad 80zł zysku, zatem postanowiłem jego część już zrealizować. Wiem z doświadczenia, że chciwość nie popłaca
Ropa ostatnio wykonała dość silny ruch w górę Czytaj dalej…
Od czasu zakupienia tych certyfikatów 12 stycznia (moment wejścia zaznaczyłem na wykresie) – o czym niezwłocznie informowałem na blogu, by każdy czytelnik mógł zarobić: http://gieldyswiata.wordpress.com/2010/01/12/portfel-spekulacyjny-dodanie-pozycji-na-dluzszy-okres/ ,
minęło niezbyt dużo czasu, lecz certyfikat całkiem sporo już zyskał. Dla osób, które niedawno zaczęły czytać tego bloga, a również chciałyby wejść w ten certyfikat zaznaczyłem na wykresie Czytaj dalej…
Dziś tym wpisem chcę przedstawić pewien certyfikat, który w przypadku załamania na surowcach oraz silniejszego wzrostu dolara może przynieść spore profity. Jest to RCSCRAOPEN, można go kupić tak jak akcje np. w usłudze e-makler mBanku. Płynność zapewnia animator, zatem nie powinno być problemów z późniejszym upłynnieniem tego.
Obecnie jeszcze czekam na test ostatnich dołków i po ich wyniku, podejmę decyzję czy zakupię za określony procent kapitału owe certyfikaty. Oczywiście poinformuję o tym na blogu
Ten zakup będę traktował jako dłuższą spekulację na kilka miesięcy.