Z przyczyn zdrowotnych nie mam czasu blog, ale wiernych czytelników nie zostawia się w potrzebie.
Tak, dziś brałem shorty, średnia cena 2400, ten wykres najpierw trafił na grupy zamknięte i wszystko powinien wyjaśniać. Pozycje mam zabezpieczone SL na 2395 i już nic nie stracę, a profituję przy 30, 80 i 150pkt kolejno 1/2, 1/4 i 1/4 pozycji.

Wyjeżdżam i odstawiam giełdę w tym roku, tablet w kosz, do usłyszenia po NR.
Wesołych Świąt i odrzucie na ten czas pogoń za karierą, pogoń za mamoną, spędźcie czas z najbliższymi, pomóżcie osobom starszym, poświęćcie dużo czasu najmłodszym oni tego potrzebują, zapomnijcie o notowaniach, zapomnijcie o TV, spędźcie czas z rodziną, rodzina jest najważniejsza, pieniądze są warte tyle co papier toaletowy, nie warto dla nich poświęcać życia i odstawiać najbliższych.
Zróbcie coś dla najbliższych, TERAZ!
Niech stracę, przedstawię prognozy dotyczące walut, surowców i indeksów na nadchodzący rok, Czytaj dalej…
Shorty szybko i dużo dały zarobić, cały zasięg zrobiły bardzo szybko i można było się ich pozbyć i krótkoterminowo zaspekulować na L. Wąski SL już powyżej punktu wejścia, teraz daję szansę na L.
Z esek olbrzymi zarobek został skonsumowany, teraz podbitka w górę, a potem znów S-ki, longi na dołku, shorty na górce.
Miało być odbicie i było, teraz czas na spadki, czy duże spadki a może armaggggedon?.
Przyznajcie się kto brał L-ki na szczycie?
L-ki bierze się na dołku.
Tak się rozkoszowałem w górskiej chatce, przy napalonym kominku i dobrym trunku, że nie chciało mi się całkowicie wracać, ale ciekawość czy stukniemy w 3 piętro mnie wyciągnęła. No i co? Stało się, ruch wzrostowy związany z odbiciem zdechłego kota zrealizował się już w minimalnym zakresie.
Może być jeszcze ostatnia sieczka w górę by wyczyścić stopy, pozostaje tylko wygasanie serii grudniowej i to komplikuje sprawę, więc przerzucam się na serię H12 i tam będę szukał miejsc na S.
Skaczemy, skaczemy, pisałem wcześniej, że zdechły kot odbity od ziemi zrzucony z 10 piętra może się odbić do 3 piętra, a tu już drugie piętro.
Dojdziemy na trzecie i shorcimy?
Przymknięcie części shortów po 2150 na grupie futures pozwoliło na optymalne zarządzanie portfelem, duży zysk już jest zmaterializowany i teraz trzeba przeczekać odbicie zdechłego kota, jak wiadomo zrzucony z 10 piętra odbija się czasem na 3.
Miały być spadki i są, proste, wystarczyło mnie czytać i co na to sceptycy? Gdzie rzesza tych co przy 2900 zaklinali się, że nie będzie spadków bo mieli wielką hossannę w głowie? Gdzie są wszyscy ci co mnie wyśmiewali jak ostrzegałem przy 2440-50 że należy uciekać z akcji bo kolejne spadki nadchodzą?
Kto jest za wzrostami, a kto za spadkami?
Wielcy sceptycy moich prognoz zapadli się chyba pod ziemię lub po trzecim telefonie o uzupełnienie depozytu potrzebowali pomocy kardiologicznej, co z tą hossą którą wieszczyli?
Zobaczcie na wykres:
Kto miał rację? Przy 2900 na wig20 kierunek był już dla mnie wiadomy, tylko spadki. Ale to tylko początek, ciąg dalszy spadków nastąpi, moje dalsze prognozy pozostają bez zmian.
Odpowiedź jest bardzo prosta, proszę oto ona: Czytaj dalej…
Kusi mnie powrót na FOREX, tyle tam czytelnych okazji, ale czas na emeryturę i na FOREX nie wracam mimo iż shorcenie na w20 i sp500 robi się już nudnawe.
SL przesuwam coraz niżej kaskadowo, a rynek niech spada.