Forex naciągacze tzw. “guru” , poradnik jak nie dać się oszukać
Pod koniec 2008 roku jeden z moich znajomych z Londynu, któremu dużo pomogłem w inwestowaniu, przedstawił mi pewną osobę, która chciała się ze mną koniecznie spotkać. Jak się później okazało, był to człowiek, który zbankrutował grając najpierw na giełdzie, potem na kontraktach futures, a na końcu przerzucił się na forex, gdzie wypłukał się prawie do końca. Przyszedł do mnie i prosił bym go wyszkolił, a ja jako, że nie zamierzałem prowadzić żadnych szkoleń po prostu mu odmówiłem. Później wielokrotnie próbował mnie podejść bym go zaczął uczyć i stosował różne czasem żałosne techniki manipulacyjne, grał na emocjach, stosował NLP, często zmieniał maski, czym całkowicie sobie u mnie przegrał, nie zadaję się z tego typu zafałszowanymi typami. W końcu odpuścił, a ja o całej sprawie zapomniałem, aż niedawno przypadkiem zauważyłem jego aktywność w internecie, wykreował się jako wielki guru FOREX i prowadzi na szeroką skalę nauczanie gry na FOREX, jak to zobaczyłem to szczęka mi po prostu opadła.
Ludzie, przy wyborze szkolenia patrzcie zawsze:
1) Czy dany szkoleniowiec ma stronę, gdzie dzieli się swoimi analizami. Jeśli nie ma, a jest tylko piękna witryna zrobiona przez agencję reklamową, gdzie mnóstwo opinii zachwalających, piękne slogany, ładna szata graficzna i rozpalające marzenia obietnice o bogactwie, to wtedy uciekajcie jak najszybciej!
2) Jeśli są analizy, to zweryfikujcie ich trafność. Popatrzcie na wpisy historyczne, prześledźcie wpisy dobrze zanim się zapiszecie na szkolenie. Jeśli analizy są trafne, to szkoleniowiec ma wiedzę i to praktyczną.
3) Pamiętajcie regułę “Dawca kapitału, nauczy jedynie dawać kapitał”. Dlatego nie wolno ominąć pkt. 2.
4) Użyjcie mózgu i nie dajcie się nabrać na słodkie słówka. Na forexie traci 96% graczy. Są naprawdę minimalne szanse byś trafił do tych 4%.
No bez przesady z tym foreksem, wszystko jest dla ludzi – jak np. alkohol, tylko trzeba z tego umieć korzystać. Kilka procent osób potrafi się kulturalnie delektować dobrym trunkiem przy kominku, a reszta to wiadomo jak.
Jeśli ktoś gra na czucie, bez analiz (spadło, to zaraz urośnie), 25% kapitału w transakcję, bez SL (bo rynek zaraz zawróci), bez przygotowania (co najwyżej 20 minut szkolenia z obsługi systemu transakcyjnego), to rzeczywiście trafi do tych 4% (chociaż na sieci są też analizy danych z brokerów Forex i tam raczej ok. 30% jest na jakimś plusie, ale może to marketing i naciąganie kolejnych frajerów).
Jednak jeśli ktoś przewali książki (klasyka + praktycy, a nie ebooki z pewnego wydawnictwa, którego Pan nie poleca), odsiedzi swoje nad wykresami, wchodzi tylko w najbardziej prawdopodobne transakcje, panuje nad emocjami, stosuje odpowiednie zarządzanie kapitałem i ryzykiem (max. 1% kapitału spekulacyjnego w transakcji), nie gra przeciwko bankom centralnym, nie gra na mocno zmiennych rynkach (nagłe skoki o kilkadziesiąt pipsów), ma brokera, który go nie rąbie, to musi mieć dużego pecha, aby bez przerwy tracić. Chociaż może te wszystkie wymagają spełnia właśnie to słynne 4%
Mistrzu, tylko Ty jesteś moim prawdziwym Guru !
Ad pkt 4: Powiem szczerze ,że się zdziwiłem co do tego punktu i do tego,że 96 % traci-to są chyba tylko ci co dopiero raczkują.Prawdą jest, że spora część osób grających na rynku FOREX traci środki. Ale trzeba też pamiętać, że większość ludzi przychodzi na rynek, nie znając nawet podstaw analizy technicznej, traktując pracę na FOREX jako grę, zabawę. Szukają oni łatwej możliwości zarobienia dużych pieniędzy. Duże pieniądze na rynku oczywiście są, ale aby je zarobić potrzebna jest wiedza, doświadczenie, dyscyplina i – nie bez znaczenia – intuicja. W USA w związku z niedawnymi zmianami narzuconymi przez CFTC (regulatora brokerów forex), brokerzy operujący na tym rynku i obsługujących klientów indywidualnych brokerzy forex muszą publikować raporty na temat zyskowności rachunków forex (publikacji nie podlegają rachunki asset management). Kiedyś ściągnąłem taki raport i go zachowałem.Dotyczy USA-ale sadze ,że bez problemu można przełożyć na nasze warunki: http://www.bankfotek.pl/view/1138466
Miałem na myśli tracenie w skali realnej, czyli z tych 26% co kończy powyżej kreski, jedynie garść z nich pokonuje inflację, więc z uwzględnieniem inflacji można przyjąć takie konkluzje, że 96% traci.
W/g mnie każdy ma swoja metodologię liczenia.I nie jest możliwe ,aby policzyć ilu inwestorów zyskuje,a ilu traci.A jeśli już się chce bardzo policzyć to należy coś przyjąć do przeliczania.Przynajmniej jakiś okres,w którym się coś dzieje.Bo w jednym np. 1 kwartale Janek zyskuje ,a w trzech następnych traci,z kolei Wacek w 1 traci ,w 2,3,4 zyskuje, a u wielu innych jest jeszcze inaczej.Zysk/strata musi mieć swoje ramy czasowe,aby móc stwierdzić co się dzieje.Dlatego tyle opinii ilu grających.Ja opieram się na założeniu z wyliczeń,które ktoś nareszcie usystematyzował.Stwierdzę tak na 8 moich znajomych ,z którymi parę lat temu zaczynaliśmy z forexem i kontraktami-dalej zajmuje się systematyczną grą z dodatnimi wynikami dwóch i ja jako trzeci,czyli jest to 33 % zaczynających i nie dających ciała.Czyli jesteśmy gdzieś blisko średniej z raportu ,który wcześniej wymieniłem.A jeśli podejdziemy do sprawy z tytułu realnego zysku w pieniądzu to możesz mieć rację GS-e.Te wyniki zysku mogą być ledwo na plus ,ale tego to jeszcze nikt nie wyliczył bowiem nikt jeszcze nigdy nie opublikował takich danych.
równie dobrze jak “zarobili ledwie powyżej kreski” można powiedzieć “stracili ledwie poniżej kreski”
jest jedna ciekawa rzecz w zestawieniu – dobre wyniki (~50%) na oandzie, która ma niskie spready. można by się domyślać, że większość tych co zarabia, generuje zyski ledwie starczające na pokrycie prowizji brokera.
Jak tracą to większość kapitału, psychologia, nikt nie odejdzie z małą stratą.
“Jak się później okazało, był to człowiek, który zbankrutował grając najpierw na giełdzie, potem na kontraktach futures, a na końcu przerzucił się na forex, gdzie wypłukał się prawie do końca. ”
Hmmm, czytałem kiedyś taki ironiczny ‘poradnik inwestora’ (niestety po takim czasie juz raczej nie znajde w necie, a szkoda, bo byl zabawny). Jednym z punktow bylo “Jesli tracisz na akcjach, przejdz na kontrakty. Jesli tracisz i na kontraktach, z pewnoscia bedzie dla ciebie odpowiedni Forex!”
Czy tacy ludzie naprawde istnieja :O. It does take all sorts…
Pozdrawiam
Witam, czyzby mowa była o Jusiu
NIE
Mam wrażenie ,że pojedziemy do góry na edku ,dji,s&p.
tez tak myślę, ale spada i spada… czyszczenie ST? USDPLN- podwójny szczyt ? EDEK – podwójne dno? Czy tez lekka podbitka i pokonanie wsparć/ oporów?
Jaki Wasz pogląd?
mnie zaczyna cieszyć, ale i przerażać rgr na edku
http://www.bankfotek.pl/view/1140059
pzdr
Ale czy ten trend przed RGR jest wystarczająco wzrostowy, aby to był prawdziwy RGR?
Z mojej analizy wychodzi, że stukniemy jeszcze na fw20z11 w c. 2145 i jedziemy z małymi korektami na północ pod 2450 (na serii H już się ruch w dół praktycznie zrealizował). Po jeździe w górę do wspomnianych poziomów nie wiem co będzie – najprawdopodobnie S.
GS co sądzisz o USD/PLN ???? bardzo proszę o Twoją opinię…..
L na edku 1.3186.Piękny pin na 1h.Poza tym mediana potężna(co prawda cena przeleciała troszkę) 1. 28.10.2008, 2. 03.12.2009 , 3. 07.06.2010. Jak również z przeszłości poziom PA 1.3120-1.3170.Być może to wszystko pomoże.Jeśli nie to SL czeka w pogotowiu.
Zamknięty na BE
Pomyłka nie na BE,ale -15 pipsów.Jakoś źle spojrzałem.
Jednak mediana zadziałała książkowo( http://www.bankfotek.pl/view/1140655 )
,a ja sądziłem iż tylko ciut cena przeleciała dolne ograniczenie i wróci się wyżej nad.Przy tak ogromnej medianie to ,że nie zadziałało ograniczenie-….to tylko moja wina ,że nie obejrzałem tego ograniczenia od punktu umiejscowienia i teraz okazało się-dolne ograniczenie nigdy nie było testowane od góry ani od dołu,a jednak jakoś zadziałała…….. cena podeszła w górę od dołu i odbiła potem poleciała na łeb na szyję w dół.Wszystko jest jasne i czytelne.Jak ktoś chce może obserwować drugą medianę(wcześniej kilkukrotnie testowaną). Tą do której teraz doszła cena i się odbiła.Ja na razie pass bo jutro brak czasu.
bardzo możliwe… inaczej wodospad….
zamknąłem s-ki na edku, biorę L na chwilę
uzasadnienie:
http://www.bankfotek.pl/view/1140821
z innego maila skomentowałem
Nasza giełda jest teraz mocniejsza niż inne. Może pierwsza urośnie? Premia walutowa chyba jest dla kogoś kusząca.
Dokąd zmierzają giełdy?
SP do dołka z 25 listopada, czy jeszcze niżej? 1150 chyba do osiągnięcia w ciągu 3 dni. Tylko WIG20 nie chce coś spadać w tym tempie co amerykanie. A gdzie zatrzyma się edek? Jakoś nie wierzę w L na edku. Przy całym szacunku dla bardziej obeznanych ode mnie, ale nic nie wskazuje na wzrosty EUR/USD, wręcz przeciwnie – sytuacja polityczno-ekonomiczna wieszczy “wodospad” jak określił to Milan w poście #19
Nie macie wrażenia, że przed nami krótka korekta na USD/PLN? W sumie patrząc na ostanie 5 lat to w okolicach 3,6 był ostatni szczyt, którego jeszcze nie przebiliśmy. Dodatkowo na wykresie rośnie para, natomiast na RSI mamy dywergencję. Dodatkowo zaraz na RSI pojawi się prawdopodobnie podwójny szczyt.
Natomiast patrząc dzisiaj na surowce, które spadają, a są odwrotnie skorelowane z USD można by przypuszczać, że będzie jednak USD/PLN dalej rósł po tym osłabieniu. Dodatkowo wydaje mi się, że może być jeszcze interwencja MF oraz zakup FX SWAPów, aby jednak ograniczyć wysokość długu w PLN. Jednak po nowym roku chyba czeka nas rajd na północ.
Co o takim scenariuszu myślicie?
interwencji MF raczej nie będzie, bo od tego roku wartość zadłużenia na koniec roku jest przeliczana po kursie średnim z całego roku
mi sie wydaje ze jestesmy tak gdzies w srodku bessy
do tej pory nie wszyscy w to wierzyli ale to sie zmienia
przed nami dynamiczna jazda na poludnie
od poniedzialku moze jakies odbicie nastapic niektorzy to nazwa rajdem sw mikolaja a gruby wykorzysta to do dobrania esek
Uciekaj to najlepsza rada.Zacznij na korkach , a jak coś zrozumiesz to wtedy przejdz na Forex
Witajcie , widze ze trafiłem na fajnego bloga mam zamiar spróbować swoich sil na forex , jakiego brokera polecacie , moze jakies rady dla początkującego.
go4x są tam mikroloty. Można poklikać za małą kasę. Rady? Rady GS’a sa najlepsze. Tylko trzeba ich się trzymać
Kolego, po prawej stronie u góry jest Poradnik spekulanta. Czytaj go do skutku, zakup polecaną w nim literaturę (czytaj ją do skutku) oraz udaj się na szkolenie do PRAKTYKÓW (jeden z nich też jest tu polecany, jego prognozy możesz sprawdzić na jego blogu). O brokera na razie się nie martw, bo za wcześnie na inwestycje – załóż sobie konto DEMO gdziekolwiek. Za kilka miesięcy wybierz takiego, który jest w miarę uczciwy i ma miarę rynkowe spready/prowizje (na sieci są opinie o brokerach – nawet po kilkadziesiąt stron na jednym z forów).
Ja, również początkujący, zrobiłem wszystko, co GS napisał (oprócz jednej rzeczy), i wynik… …nie, nie miliony zarobione na FX, gdyż od tamtej pory (czyli od prawie 3 miesięcy) poza rynkiem! Dlaczego? Bo jestem cienki i muszę się najpierw wyszkolić. Przerabiam literaturę (klasyka, a nie ebooki z pewnego wydawnictwa) od rana do nocy, byłem na szkoleniu u praktyków i teraz jako zadanie domowe codziennie robię własne analizy. Moja świadomość rynku i zasad na nim panujących rośnie. Wszystko na sucho (nie inwestuję ani złotówki rzeczywistej), praktycznie przestałem czytać analizy sytuacji rynkowej, rekomendacje analityków/innych naganiaczy itp. pierdoły. Mam dzięki temu dużo czasu na prawdziwą pracę (analiza wykresów, nauka, budowanie własnego systemu). Zacznę znowu handlować, jak będę miał plan i system przetestowany na danych historycznych (ale nie przeoptymalizowany, bo ma działać w przyszłości, a nie w przeszłości!).
PLAN (i trzymanie się go!) + dziennik TWOICH analiz + dziennik transakcji (aby uczyć się na błędach) = sukces (kiedyś).
I nie myśl, że jak się będziesz uczył, to Ci uciekną okazje po kilka(dziesiąt/set) pipsów. Okazje na FX są co chwilę (czyt. co rok/miesiąc/tydzień, czasem nawet codziennie).
Sorry, drogi na skróty nie ma, chyba, że szukasz hazardu. Tylko, że to nie ten blog…
Ja gram przez IDM. Dość dobry warsztat analityczny. Ale np. Admiral Market dodaje Meta Trader- posprawdzaj na demo. (sam myślę nad sprawdzeniem)
City Index nie polecam na forex- tylko na FW20 i na CFD na polskie akcje.
Topik, a co CityIndex ma na forex nie tak? Kursy których nie ma normalnie?
Ale na CFD na FW20 to 2pkt masz spredu, więc otwarcie i zamknięcie 10CFD = 1FW20 to 20zł. Dużo, gdzie koszt ten normalnie jest 6-7zł. Chyba że chodzi o depozyt, teraz na serii marcowej dali 2,5% więc 600zł
Nawiązując do mojego poprzedniego posta z 12 grudnia. Na fw20z11 stuknęlismy dzisiaj w 2148… czyli jeszcze ewentualnie parę pkt w dół i liczę na rajd/minirajd w górę. Oczywiście przeniosłem się na serię h już.